fbpx
Wiedza

Czy moje dziecko jest zagrożone dysleksją?

O dysleksji mówi się ostatnio często, szczególnie w kontekście nauczania, uczenia się i trudności w nauce. Dziś słów kilka o tym, czym jest dysleksja.

Dysleksja to zaburzenie objawiające się trudnościami w nauce czytania i pisania u dzieci, które nie powinny mieć z taką nauką problemów. Dzieci z dysleksją są normalnie rozwinięte intelektualnie, nie mają żadnych poważnych wad wzroku i słuchu ani schorzeń neurologicznych, są otoczone w szkole prawidłową opieką dydaktyczną i nie są zaniedbane środowiskowo. Dysleksja występuje w różnym nasileniu u kilku-kilkunastu procent populacji.

Dysleksja to nie choroba, którą można wyleczyć. Dyslektykiem jest się na całe życie. Dlatego ważne jest wyćwiczenie różnych strategii postępowania, dzięki którym dysleksja nie będzie przeszkadzać w życiu codziennym. Powinna w tym pomóc terapia pedagogiczna (zajęcia kompensacyjno-korekcyjne). Im wcześniej terapia się zacznie, tym lepiej dla dziecka.

Przyczyny dysleksji nie zostały do tej pory dokładnie poznane, choć wykryto i opisano liczne cechy różniące dyslektyków od nie-dyslektyków, w tym inny rozkład aktywności części mózgu w czasie wykonywania prostych zadań językowych. Są to o tyle istotne informacje, że jednoznacznie potwierdzają, że dysleksja to zjawisko o podłożu biologicznym. Istnieją wyniki badań sugerujące, że dysleksja może obecnie występować częściej niż w przeszłości, w związku ze zmianą diety przeciętnego dziecka. 

Dzieci dyslektyczne to dzieci w normie intelektualnej, a często powyżej tej normy.

Czy u podłoża dysleksji leży genetyka?

Odpowiedź na to pytanie wydaje się dość łatwa. Nie są potrzebne specjalistyczne badania materiału genetycznego. Wystarczy tylko, aby rodzic dziecka zadał sobie następujące pytania:

  1. Czy mam dysleksję – posiadam opinię poradni specjalistycznej stwierdzającej to zaburzenie albo pamiętam, że z wielkim trudem uczyłam się czytania i do dzisiaj robię to bardzo niechętnie, a na dodatek piszę z błędami?
  2. Czy drugi rodzic dziecka ma dysleksję?
  3. Czy inne moje/nasze dzieci mają dysleksję?
  4. Czy nasi rodzice, dziadkowie dziecka, mogli mieć dysleksję?

Im więcej odpowiedzi “tak”, tym większe prawdopodobieństwo genetycznego “obciążenia”. Pamiętajmy jednak, że nie jest ono rozstrzygające, tzn. mimo 4 odpowiedzi twierdzących dziecko NIE MUSI mieć dysleksji, ale ryzyko jest większe. Może, choć rzadziej, zdarzyć się też odwrotna sytuacja. Dziecko ma dysleksję, mimo że to zaburzenie nie występuje i nie występowało w rodzinie. Badania europejskie pokazują, że fakt występowania dysleksji w rodzinie tłumaczy nie więcej niż 50% przypadków tego zaburzenia.

Czy można zauważyć ryzyko wystąpienia dysleksji u dziecka, które nie zaczęło czytać i pisać, skoro podstawowe jej objawy to właśnie trudności w czytaniu?

Nie jest to trudne, a może mieć ogromne znaczenie dla zmniejszenia problemów dziecka w szkole. Można określić ryzyko dysleksji na podstawie analizy rozwoju psychomotorycznego i poznawczego dziecka. Jednak sama analiza jest bardziej skomplikowana niż w przypadku określania ryzyka rodzinnego. Zgodnie z aktualnymi przepisami MEN dysleksja jest zaburzeniem diagnozowanym najwcześniej po trzeciej klasie szkoły podstawowej. Natomiast jej ryzyko można i trzeba diagnozować wcześniej – w przedszkolu i szkole.

Jakie trudności w czytaniu i w pisaniu powinny nas zaniepokoić?

  • Dziecko uczy się wiersza długo, jednak nie potrafi zapamiętać tekstu,
  • Nie dostrzega rymów w utworach,
  • Słabo dostrzega różnice w wyrazach podobnie brzmiących: półka, bułka,
  • Ma trudności w dzieleniu wyrazy na sylaby i głoski, mimo treningów,
  • Ma trudności z wypowiadaniem i pisaniem długich wyrazów (te problemy uwydatniają się w nauce języków obcych),
  • Często przekręca dłuższe słowa,
  • Z trudnością zapamiętuje nowe słowa,
  • Ma duże trudności w zapamiętaniu informacji występujących w stałej kolejności: dni tygodnia, pory roku, pór dnia, określeń: wczoraj, jutro, przedwczoraj.

Czytanie

Trudności o podłożu dyslektycznym można najłatwiej zauważyć w czytaniu głośnym; dziecko:

  • czyta niepewnie, w bardzo wolnym tempie, czyta sylabami lub głoskuje, a potem dopiero próbuje scalić wyraz,
  • popełnia błędy – opuszcza lub dodaje litery i sylaby, czasem zgaduje. 

Zdarza się, że u niektórych dzieci tempo czytania jest dość szybkie, ale za to pojawia się bardzo duża liczba błędów. U niektórych dzieci dyslektycznych problemy dotyczą tylko czytania głośnego, czytanie ciche bywa płynne, a rozumienie jest zachowane.

Z wiekiem problemy z czytaniem maleją, ale w wieku dorosłym pozostaje niechęć do czytania i szybkie męczenie się tą czynnością.

Pisanie

Trudnościom w czytaniu zwykle towarzyszą znaczące trudności w pisaniu, ale aby zdiagnozować dysleksję, musi najpierw wystąpić problem z czytaniem. Trudności w pisaniu mogą oznaczać błędny zapis, niezgodny z zasadami polskiej ortografii – np. wyrazy zawierające ó, rz, h itp. Ciekawe jest to, że mimo trudności ortograficznych, te nie są największym problemem, częściej występuje pisanie zgodne z wymową, ale niezgodne z ortografią – np. chlep, sufka, wzioł, robioł itp., opuszczanie, dodawanie lub przestawianie liter i większych cząstek wyrazów (np. samlot, parsol), problemy z łączeniem i dzieleniem wyrazów np. namanofcach, wtorbie i wiele innych.

Wstępną diagnozę ryzyka dysleksji może przeprowadzić rodzic i nauczyciel, natomiast pogłębioną, specjalistyczną diagnozę, która ma ukierunkować pracę wspomagającą dziecka, przeprowadza specjalista (psycholog, pedagog i/lub logopeda). Dla rodzica i nauczyciela pierwszym etapem jest obserwacja dziecka z wykorzystaniem odpowiednich kwestionariuszy. Odwołują się one do różnych czynności wykonywanych przez dziecko w codziennych sytuacjach, niekoniecznie związanych z czytaniem i pisaniem. Wstępną orientację dadzą kwestionariusze przedstawione poniżej, są one zaczerpnięte z fachowej literatury Katarzyny M. Bogdanowicz.

Zanim zaczniesz analizować poniższe pytania, bo masz pewne podejrzenia, np. twoje dziecko zachowuje się inaczej niż poprzednie lub niż inne dzieci w grupie, sprawdź dziecku wzrok i słuch. Czasem dziecko zwyczajnie niedowidzi albo ma astygmatyzm oczu, przez co przestawia literki i cyferki, albo źle słyszy po chorobach uszu. Należy wyeliminować schorzenia, by prawidłowo przeanalizować poniższe pytania.

WIEK PRZEDSZKOLNY

Czy to stwierdzenie opisuje Twoje dziecko?

  1. Ma problemy z zapamiętaniem i zrozumieniem dłuższych poleceń słownych.
  2. Ma problemy z nauczeniem się krótkich wierszyków i/lub piosenek.
  3. Nie radzi sobie z tworzeniem i rozpoznawaniem rymów.
  4. Ma problemy z odróżnianiem podobnie brzmiących słów, np. lok–rok, pije–bije, pieje–pije.
  5. Ma trudności z podziałem słowa na sylaby, np. domy = do–my.
  6. Nie potrafi wymienić pór roku w odpowiedniej kolejności.
  7. Ma trudności z wyodrębnieniem pierwszej głoski w słowach, np. /d/ w dym.
  8. Ma trudności z podawaniem słów rozpoczynających się daną sylabą i/lub głoską, np. /ka/ – kawa, kapa; /k/ – kawa, kot.
  9. Ma problemy z łączeniem sylab w słowo, np. ta–lerz = talerz.

POCZĄTEK EDUKACJI WCZESNOSZKOLNEJ

Czy to stwierdzenie opisuje Twoje dziecko?

  1. Nie potrafi wymienić nazw dni tygodnia we właściwej kolejności.
  2. Nieprawidłowo nazywa stosunki przestrzenne (np. nad, pod).
  3. Często przekręca słowa, np. mówi sosza (zamiast szosa), lora (zamiast rola).
  4. Ma trudności z dzieleniem słów na głoski.
  5. Niechętnie podejmuje próby czytania.
  6. Zazwyczaj czyta wolniej niż rówieśnicy.
  7. Czytając wyrazy, opuszcza, dodaje, przestawia, zamienia litery.
  8. Pisząc, zazwyczaj opuszcza i/lub dodaje litery, np. grad – gad, górad.
  9. Pisząc, zazwyczaj przestawia i/lub zamienia głoski np. las – sal, los.

Jeśli zaznaczyłeś kilka odpowiedzi na „tak”, oznacza to, że twoje dziecko mieści się w grupie dzieci ryzyka dysleksji. Co wówczas? Nie dramatyzuj, nie panikuj, dobrze, że odkryłaś to wcześniej.

Ryzyko dysleksji. Co dalej?

Spotkaj się z nauczycielem w celu skonsultowania dokonanych obserwacji. W przypadku, gdy nauczyciel zgłosi rodzicowi lub potwierdzi występowanie zauważonych przez niego problemów, można umówić się na spotkanie z pedagogiem lub psychologiem szkolnym celem omówienia kierunku działań dla edukacji dziecka.

Niezależnie jednak od tego, rodzic ma prawo szukać pomocy w poradni psychologiczno-pedagogicznej w rejonie swojego zamieszkania. Specjaliści w poradni dokonają pogłębionej i specjalistycznej diagnozy ryzyka dysleksji, dostosowanej do wieku dziecka. W efekcie rodzic otrzyma szczegółową opinię wskazującą mocne i słabe strony dziecka oraz zalecenia dotyczące wspomagania rozwoju, terapii i edukacji. Warto skorzystać z zajęć terapii pedagogicznej. Konieczne mogą się również okazać spotkania z logopedą.

Dziecko nie może zostać poddane takiemu badaniu bez zgody rodzica/opiekuna. Do diagnozy ryzyka dysleksji wykorzystuje się specjalistyczne testy psychologiczne i pedagogiczne, powiązane ze szczegółowym wywiadem i obserwacją dziecka. Wizyta w rejonowej poradni psychologiczno-pedagogicznej nie wymaga skierowania i jest bezpłatna. Rodzic może poprosić o badanie na własną rękę i nie musi ujawniać w szkole jego rezultatów, choć zazwyczaj jest to bardzo pomocne. 

Dowiedz się więcej

Warto dodać, że można samemu pogłębić wiedzę o zjawisku dysleksji. Na rynku i w internecie dostępnych jest wiele publikacji na ten temat, jak również gotowych materiałów do pracy z dzieckiem. I tutaj uwaga! Nie wszystkie one są godne polecenia. W przypadku wątpliwości najlepiej zasięgnąć informacji u specjalistów w szkołach lub poradniach, albo w Polskim Towarzystwie Dysleksji. Warto szukać materiałów, które posiadają rekomendację Towarzystwa Dysleksji. 

Często w zasobach internetowych jest wiele rad od mam, „które wiedzą lepiej”, a tak naprawdę nie mają żadnych kompetencji do radzenia innym rodzicom. Jeśli chodzi o zdrowie, przyszłość naszych najbliższych, warto konsultować nasze poczynania ze prawdziwymi specjalistami w dziedzinie nauki i medycyny.

Jak to będzie wyglądało?

Ważna informacja! Najlepszy nauczyciel i świetnie prowadzone lekcje NIE WYSTARCZĄ dziecku z dysleksją. Dysleksji NIE POKONA intensywna nauka i wielokrotne powtórki.

Dzieci z dysleksją nie są w stanie (lub przychodzi im to powoli i z trudem) opanować umiejętności czytania i pisania z wykorzystaniem typowych metod dydaktycznych. Potrzebują one:

  • specjalnie dostosowanych metod – pozwalających lepiej sobie radzić z trudnościami, np. dla wielu z nich skuteczna w nauczaniu czytania jest metoda sylabowa,
  • specjalistycznych zajęć, które można nazwać terapią, choć u dzieci młodszych mają one raczej charakter wspomagania rozwoju; na etapie szkolnym oferuje się dzieciom tzw. zajęcia korekcyjno-kompensacyjne w szkole lub w poradni;
  • często zajęć z logopedą.

Ważne jest wsparcie rodzica w domu, w czasie codziennych zajęć i odrabiania lekcji.

Tutaj ważna wskazówka. Jeśli dziecko uczy się w domu, pracuje ciężko, a mimo to nie ma efektów tej nauki odzwierciedlonej w dobrych stopniach –  nie awanturuj się w szkole, nie krzycz, nie „dobijaj” dziecka. Ono i tak widzi, że uczy się gorzej od kolegów, mimo wytężonej pracy. Poczytaj informacje o efektywnym nauczaniu, pomóż poznawać twemu dziecku świat wielozmysłowo. Nie wstydź się swojego potomka. Pomóż, zachęć, sprawdzaj zadania, pomagaj. Daj mu więcej czasu na wykonanie zadania (wydłużony czas otrzyma uczeń dyslektyczny podczas egzaminów ósmoklasisty). 

Jeśli czyta polecenia do zadania i ich nie rozumie, dziel polecenie na części. Ustal, co ma zrobić najpierw, co potem. Pracowitość dziecka, systematyczność, ćwiczenie mózgu, twoje wsparcie, zachęty i motywacja wpłyną na przyszłość, ponieważ:

DYSLEKSJA nie przekreśla perspektyw dziecka na przyszłość. Nie będzie lekko, osoby z dysleksją doświadczają wielu trudności, ale zdecydowana większość z nich z powodzeniem kończy szkoły i studia.

Nie tragizuj i nie poddawaj się, masz mądre dziecko, które wymaga tylko specjalistycznego wsparcia, zrozumienia i cierpliwości. Osoby z dysleksją równie często jak inne stają się wybitnymi specjalistami w wielu dziedzinach.

Jolanta Bluj

Jolanta Bluj

Wieloletnia nauczycielka dzieci klas młodszych. Poszukiwaczka nowych rozwiązań
edukacyjnych zarówno w IT, jak i w sztuce. Zwolenniczka wykorzystywania metod efektywnego i
aktywnego nauczania.