fbpx
Zdrowie Psychiczne

Jak wspierać osobę, która doświadczyła śmierci bliskiej osoby?

żałoba
Fot. Tomas Williams, pexels.com

Śmierć bliskiej osoby to bardzo szczególne i trudne doświadczenie. Uważa się, że ból rozstania to jeden z najsilniejszych stresorów, jakiego każdy z nas doświadcza w swoim życiu. Życie w chwili, kiedy traci się bliską osobę, ulega znaczącemu zachwianiu, a niekiedy możemy mieć poczucie, że się chwilowo zawaliło. Jest to związane z tym, że nikt z nas nie jest się w stanie przygotować do takiego doświadczenia. Jak w takie sytuacji wesprzeć inną osobę?

Śmierć bliskiej osoby uruchamiania w nas emocje, przemyślenia i ból, które są szczególne, wyjątkowe i inne dla każdej osoby, która odchodzi z naszego życia na zawsze. Poniżej kilka wskazówek dotyczących tego, jak wspierać osobę, która doświadczyła śmierci bliskiej osoby.

Miej akceptację dla procesu żałoby.

Wspierając osobę w radzeniu sobie z bólem rozstania, warto dać tej osobie oraz sobie samemu akceptację dla procesu żałoby, jakiego ta osoba doświadcza. Nie ma lekarstwa, które złagodzi w pełni cierpienie, gdy bliska nam osoba umiera – do tego potrzebny jest czas. Proces żałoby jest naturalną, adekwatną i fizjologiczną reakcją na śmierć bliskiej osoby. Daje przestrzeń i czas, aby oswoić się ze świadomością braku bliskiej osoby w naszym życiu. Pozwala na emocjonalne przeżycie straty bliskiej osoby, jak również naszej relacji z tą osobą, która w procesie żałoby zostaje uwewnętrzniona i nabiera symbolicznego, wspierającego znaczenia dla nas i naszego życia. Ponadto proces żałoby pozwala na zebranie sił, aby wypełnić pustkę i żyć dalej. 

Bądź wyrozumiały i cierpliwy.

Osoba pozostająca w procesie żałoby potrzebuje przestrzeni do przeżywania różnych trudnych emocji i uczuć związanych z doświadczaną stratą – m.in. żalu, smutku, złości, ulgi, poczucia krzywdy, poczucie winy, pustki, osamotnienia czy poczucia zagrożenia. Pamiętaj, że wszystkie te emocje i uczucia są w pełni normalnymi i naturalnymi reakcjami na śmierć bliskiej osoby oraz proces oswajania się z tą stratą. Gdy osoba odreagowuje trudne i nieprzyjemne emocje na otoczenie (bliskich), to warto mieć z tyłu głowy przekonanie, że te silne emocje nie są o mnie (tj. nie są o tym, jakim jestem współmałżonkiem, matką/ojcem, synem/córką, współpracownikiem). Osoba, dając sobie przyzwolenie na wyrażanie smutku, żalu czy złości na zewnątrz, czyli na otoczenie, osiąga pewien stopień kontroli nad tym, co się w jej życiu dzieje, dzięki czemu stopniowo osiąga większą akceptację dla doświadczanej straty.

Bądź towarzyszem – podążaj za potrzebami drugiej osoby.

Wspierając osobę w żałobie, nie stawiaj przed sobą żadnego celu czy zadania (typu: osoba ma poczuć się lepiej, ma się uśmiechnąć, ma przestać płakać, ma przestać się złościć). Czasami wystarczy po prostu być, słuchać lub posiedzieć w ciszy. Jako towarzysze nie jesteśmy w stanie wynagrodzić osobie cierpienia, jakiego doświadczyła w związku ze śmiercią bliskiej osoby. Jest to niemożliwe, mimo naszych najszczerszych chęci. 

To, czego osoba potrzebuje, a co możemy jej dać w ramach naszych możliwości, to zrozumienie, akceptację oraz autentyczne zainteresowanie jej przeżyciami, przemyśleniami oraz potrzebami. 

Taki sposób funkcjonowania w relacji z drugą osobą przynosi poczucie bliskości, które ma terapeutyczną i wspierającą moc. W naszym układzie nerwowym sprzyja wydzielaniu korzystnych substancji neurochemicznych, jak oksytocyny, endogennych opioidów (enkefaliny i endorfin) oraz dopaminy, które łagodzą przeżywany stres oraz niwelują przeżywane poczucie zagrożenia oraz osamotnienia.

Rozmawiaj.

Rozmowa jest jedną z podstawowych i najbardziej efektywnych metod pomocy w radzeniu sobie z trudnymi doświadczeniami. Otwartość na słuchanie wszystkiego, co osoba mówi na różnych etapach żałoby, daje jej możliwość odzyskania poczucia kontroli nad swoim życiem poprzez lepsze rozumienie siebie oraz zmian, jakie nastąpiły wraz ze śmiercią bliskiej osoby. Współdzielenie z innymi własnych trudnych doświadczeń czy sprawdzanie, jak inni sobie poradzili w podobnej sytuacji, pomaga w pozbyciu się przez osobę poczucia bezradności, winy, krzywdy lub osamotnienia. 

W rozmowie warto po prostu być dostępnym i towarzyszyć – rozmawiając, stwarzać przestrzeń pozbawioną oceniania, pocieszania i doradzania, aby mogły w niej wybrzmieć wszystkie emocje i przemyślenia, które przeżywa osoba w żałobie. 

Unikaj pocieszania i dawania rad.

Kiedy ktoś przeżywa przykry czas, to często chcemy go wesprzeć, pocieszając bądź znajdując rozwiązanie dla jego/jej trudnej sytuacji (np. „weź się w garść”; „będzie dobrze”; „ogarnij się, całe życie przed Tobą, masz dla kogo żyć”; „inni mają gorzej”). Pocieszanie oraz dawanie rad przychodzą nam intuicyjnie, bo często trudno nam samym wytrzymać napięcie, uczucie bezsilności czy cierpienie, które przeżywa osoba w żałobie, a my to widzimy i współodczuwamy (empatyzujemy). 

Intencje mamy dobre, natomiast warto pamiętać, że „dobre rady” rzadko przynoszą realne wsparcie dla osoby w żałobie – to, jak ja postrzegam „problem”, i to, jak go przeżywa osoba w kryzysie, nigdy nie jest takie samo. To, co dla mnie jest dobrym rozwiązaniem czy pocieszeniem w radzeniu sobie z żałobą, nie do końca jest takie samo dla drugiej osoby, która radzi sobie z takim doświadczeniem. 

Komunikowanie się z osobą w żałobie głównie poprzez pocieszanie czy dawanie rad może wzbudzić w niej poczucie braku zrozumienia, bycia ocenianym lub poczucie braku kompetencji (wstydu oraz braku wiary we własne możliwości). A wstyd to jedna z najtrudniejszych emocji, która nas blokuje w działaniu i myśleniu – gdy się wstydzimy, to czujemy się niedoskonali, niekompetentni i nieudani. Prowokowanie takich emocji u osoby w żałobie jest szkodliwe. Dlatego warto korzystać z zasady, że udzielam rady, gdy ktoś o nią prosi. Natomiast wcześniej warto zapytać, jak możesz pomóc („Czy jest coś, co mogę zrobić? Jak mogę Ci pomóc?”), gdyż często osoba doświadczająca trudnej sytuacji wie, co na tę chwilę może jej pomóc.

Zadbaj o siebie.

Wspieranie osoby pozostającej w żałobie jest niełatwym zadaniem, które może być okresowo wyczerpujące i przeciążające dla nas samych. Obserwowanie i bycie przy kimś, kto cierpi, może sprzyjać przeżywaniu przez nas samych różnych trudnych emocji oraz myśli. Może nam towarzyszyć m.in. poczucie napięcia, poczucie bezsilności, frustracja, złość czy lęk egzystencjalny, gdyż czyjaś śmierć przypomina o własnej śmiertelności oraz kruchości życia. 

Dlatego jeśli chcemy być dobrym wsparciem to warto kierować się zasadą „chcesz dbać o innych, to zadbaj o siebie”. Bądź w tym czasie uważny i wyrozumiały dla siebie (swoich emocji i potrzeb) – znajdź czas na odpoczynek i relaks, miej wokół siebie osoby, z którymi możesz swobodnie porozmawiać o tym, co sam przeżywasz i czym się martwisz. 

Pamiętaj, że nikt nie jest w pełni samowystarczalny – nikt z nas nie jest w stanie zrobić wszystkiego sam i nie powinien tego od siebie oczekiwać. Dlatego nie obawiaj się prosić i korzystać z pomocy innych, w tym specjalistów (np. psychologa, grup wsparcia), gdy martwi Cię sposób funkcjonowania osoby bliskiej i czujesz bezsilność w zakresie własnych możliwości pomocy tej osobie bądź gdy sam/a czujesz, że ta sytuacja ma niekorzystny wpływ na Twoje samopoczucie albo kondycję psychiczną.

dr Urszula Horwath

dr Urszula Horwath

doktor nauk o zdrowiu, psycholog, specjalista psychologii klinicznej, psychoterapeuta. Członkini Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego oraz Sekcji Naukowej Psychoterapii PTP.
W swojej codziennej praktyce klinicznej zajmuje się diagnozą psychologiczną oraz psychoterapią indywidualną osób, które przeżyły sytuacje kryzysowe, doświadczają trudności w życiu osobistym, cierpią na zaburzenia psychiczne, zmagają się z niepełnosprawnością nabytą w wyniku choroby, czy urazu. Posiada długoletnie doświadczenie w pracy z osobami po amputacji w przebiegu adaptacji do nowej sytuacji życiowej oraz powrotu do aktywnego życia. Autorka i realizatorka warsztatów z zakresu umiejętności psychospołecznych (w tym radzenia sobie ze stresem, czy skutecznej komunikacji ) dla osób dorosłych, personelu medycznego.