fbpx
Zdrowie Fizyczne

Wakacje w ruchu okiem fizjoterapeuty

wakacje w ruchu
Fot. Anete Lusina, pexels.com

Już za parę dni, za dni parę… na dobre rozpoczną się wakacje. To wspaniały czas na odkrywanie nowych form ruchu wraz z całą rodziną. Na co uważać, żeby uniknąć kontuzji? Na co zwracać szczególną uwagę w przypadku aktywności fizycznej dzieci? Kilka prostych rad na lato pełne dobrej zabawy. 

Sztuka wyboru

Zapowiadają piękną pogodę na końcówkę tygodnia. Wszyscy dookoła zasypują nas zdjęciami z wakacji, a my na upragniony urlop musimy jeszcze poczekać. Koniecznie trzeba coś zrobić w weekend! Najlepiej całą rodziną. Tylko co? Może rower, góry, basen? Czy jest ruch lepszy od innych? Czy jest sport, którego uprawianie na pewno nie przyprawi nas o kontuzję? Spieszę z odpowiedzią. 

Ciało człowieka zostało zaprojektowane idealnie. Każdy ruch, który jesteśmy w stanie wykonać w fizjologicznym zakresie – jest dla nas odpowiedni. Dla przeciętnego człowieka nie ma ruchów zakazanych, które powinniśmy wyeliminować z naszego życia. 

Z mojego doświadczenia kontuzje wynikają z trzech czynników: za szybko, za dużo, za często. Wracając teraz do naszego weekendowego przykładu, przeanalizujmy, jak można uniknąć kontuzji i co wybrać. 

Przypadek 1: Jesteście mało aktywną rodziną.

Proszę, nie wybierajcie się w sobotę na Kasprowy Wierch, Rysy czy inne wysokie szczyty. Bądźcie turystą we własnym mieście. Proponuję spacer trasą biegu trzech kopców, wycieczkę w dolinki podkrakowskie albo niskie góry w paśmie Beskidu wyspowego. 

Pamiętajcie o dobrych butach. Najlepiej wybierzcie adidasy, nawet jeśli jest ciepło, nie ubierajcie sandałów na cienkiej podeszwie. Wasze stopy będą wdzięczne. 

Druga rada – lepiej zorganizować dwie krótsze wycieczki niż jedną za długą. Ryzyko kontuzji wzrasta wraz z naszym stanem zmęczenia. Zaplanujmy dobrze – jaką trasę chcemy pokonać, w jakim czasie. Warto zacząć swoją przygodę z aktywnością fizyczną właśnie od spacerów. To naturalny ruch, który porusza całe ciało.

Przypadek 2: Jesteście bardzo aktywną rodziną.

Można powiedzieć, że w takim przypadku sprawa jest prosta. Pozostało tylko zaplanować kolejną wycieczkę w góry lub nad jezioro. Dzieci uwielbiają jeździć na rowerach, więc może tym razem wybierzecie się do lasu

Zwracam się jednak ze skromnym apelem. Zróbcie coś po raz pierwszy w życiu. Spróbujcie nowej aktywności, której do tej pory nie znaliście. W przypadku rozwoju psychomotorycznego dzieci jest to niezwykle ważne! Urozmaicenie ruchu to trampolina umiejętności, z której później młodzi ludzie mogą odbić się w różnych dyscyplinach sportu. 

Brzmi dobrze, tylko co robić? A co powiecie na SUPY? Trening na wodzie, na desce z kijkami. Świetne ćwiczenie stabilizacyjne. Nie będziecie się nudzić. A może wspinaczka w skałkach? Warto wybrać się z instruktorem i odkryć nowe mięśnie. 

Dziecinnie proste

Pamiętajmy o kilku ważnych zasadach w przypadku aktywności ruchowej naszych dzieci. Przede wszystkim – im bardziej zróżnicowany ruch, tym lepiej. Dzięki temu więcej mięśni młodego człowieka może się nauczyć pracować. 

Po drugie – słuchajmy naszych dzieci. Jeśli wyrażają słowami jasno i wyraźnie, że czują się zmęczone, odpocznijmy. Jeżeli pokazują palcem ciągle w jedno, konkretne miejsce i zgłaszają ból, należy to sprawdzić. Jeśli nie było urazu, ale u dziecka obserwujemy niechęć do obciążania kończyny, opuchliznę, zaczerwienienie wokół stawu – koniecznie należy to skonsultować ze specjalistą.

Po trzecie i ostatnie – podejmowanie razem z dziećmi aktywności ruchowej nie tylko buduje z nimi lepsze relacje i więzi, ale też uczy dzieci radości z ruchu. Taka wartość to skarb w dzisiejszych „technologicznych” czasach.

dr Agnieszka Wnuk-Scardaccione

dr Agnieszka Wnuk-Scardaccione

Kierowniczka zespołu rehabilitantów w Centrum Rehabilitacji Znowu w Biegu w Krakowie, asystent naukowo-dydaktyczny w Zakładzie Ergonomii i Fizjologii Wysiłku Fizycznego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego.