fbpx
Zdrowie Psychiczne

Obalamy mity na temat depresji

depresja

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), depresja znajduje się w czołówce najczęściej występujących chorób na świecie. W roku 2030 ma zajmować zaszczytne pierwsze miejsce. Coraz więcej mówi się o negatywnych konsekwencjach zdrowotnych depresji przy braku specjalistycznego leczenia. Mimo to w obiegu społecznym nadal funkcjonuje wiele mitów na temat depresji, które zniekształcają jej obraz i skłaniają do bagatelizowania objawów. Dlatego konfrontujemy 10 najczęściej spotykanych mitów na temat depresji z wiedzą naukową.

1. Depresja, to nie choroba, tylko stan naszego samopoczucia – „silniejszy smutek”.

Niejednokrotnie depresja bywa błędnie postrzegana jako stan przemijającego smutku. Natomiast w  rzeczywistości „smutek depresyjny” trwa bezustannie i często nie jest powiązany z żadnym konkretnym wydarzeniem. Depresja jest definiowana jako zaburzenie nastroju, na którego obraz kliniczny składa się znacznie więcej objawów poza tymczasowym smutkiem czy przygnębieniem. Światowa Organizacja Zdrowia wymienia 10 objawów, które mogą charakteryzować depresję. Są to: 

  • obniżony nastrój, 
  • utrata zainteresowań, 
  • zmniejszenie energii (uczucie zmęczenia), 
  • osłabienie koncentracji uwagi, 
  • niska samoocena, 
  • poczucie winy, 
  • pesymistyczne widzenie swojej przyszłości, 
  • myśli i zamiary samobójcze, 
  • zaburzenia snu, 
  • zaburzenia apetytu. 

Warto podkreślić, że obraz depresji jest inny u każdej osoby, w zakresie dominujących objawów oraz możliwych przyczyn. Dlatego, jeśli w okresie ostatnich dwóch tygodni obserwujemy u siebie zmianę w sposobie własnego funkcjonowania, w której pojawiają się niektóre z powyższych symptomów, to warto skonsultować się ze specjalistą (lekarzem psychiatrą, psychologiem klinicznym, psychoterapeutą). 

Depresja jest schorzeniem, które często rozwija się wolno, niepostrzeżenie oraz przybiera różne maski. W  dostępnych klasyfikacjach chorób, wymienianych jest wiele różnych typów depresji. Wśród nich są m.in: depresja sezonowa, depresja poporodowa, depresja reaktywna, depresja endogenna, depresja maskowana. 

2. Depresja jest chorobą psychiki, a nie ciała.

Depresja jest chorobą mózgu, która poza „psyche” („psychiką”), dotyka również „soma” („ciało”). Często towarzyszą jej uporczywe dolegliwości somatyczne, jak np. bóle żołądkowo-jelitowe, bóle głowy, bóle mięśni, bóle kręgosłupa, poczucie ciągłego zmęczenia i niewyspania, bóle w klatce piersiowej, zawroty głowy, zaburzenia wagi ciała. 

Warto podkreślić, że depresja może być zarówno przyczyną, jak i skutkiem wielu chorób somatycznych. Niejednokrotnie u wielu osób zmagających się z depresją objawy związane z „chorobą ciała” wysuwają się na pierwszy plan w ekspresji tej choroby. 

3. Depresja dotyka wyłącznie „ludzi słabych psychicznie”.

Ten mit jest szczególnie krzywdzący w przestrzeni społecznej, gdyż sprawia, że wiele osób cierpiących na to schorzenie, ukrywa je przed otoczeniem, bądź czuje się stygmatyzowane. Depresja jest chorobą mózgu, która nie jest zależna od świadomej woli człowieka. Nasz mózg, podobnie, jak serce, płuca, czy nerki, może na przestrzeni życia zachorować i wymagać specjalistycznego leczenia, aby mógł się zregenerować. Depresja dotyka różnych ludzi, bez względu na ich wiek, płeć, status społeczny czy poziom zaradności życiowej – jest w pewnym sensie chorobą demokratyczną.

4. Antydepresanty zmieniają osobowość i są silnie uzależniające.

Leki antydepresyjne nie zmieniają naszej osobowości, a jedynie wpływają na zmianę biochemii mózgu w zakresie różnych substancji (neuroprzekaźników), których zaburzony poziom wpływa na pojawienie się objawów depresyjnych. W sytuacji, gdy antydepresanty są przyjmowane pod kontrolą lekarza psychiatry, to nie wywołują odczuć ociężałości intelektualnej, której wiele osób obawia się przy stosowaniu leków oddziałujących na pracę ośrodkowego układu nerwowego. Warto również podkreślić, że realne odczucie działania przyjmowanych leków antydepresyjnych jest najczęściej widoczne po upływie co najmniej dwóch tygodni. Jeżeli po 4–6 tygodniach nie obserwuje się korzystnych rezultatów, to lekarz zmieni lek na inny. 

Jednocześnie, aktualnie dostępne antydepresanty są lekami, które nie mają działania uzależniającego – nie obserwuje się przy ich dłuższym stosowaniu występowania zjawiska wzrostu tolerancji. Pod opieką lekarza psychiatry leki antydepresyjne można na stałe odstawić.

5. Depresję leczy się wyłącznie farmakologicznie.

Same leki antydepresyjne nie są wystarczające do trwałego wyleczenia z depresji. Jeśli depresja, jako choroba, nie zostanie przez osobę zrozumiana w zakresie jej indywidualnego obrazu, możliwych przyczyn, mechanizmu zaburzenia oraz własnych możliwości radzenia sobie z nią (poza farmakoterapią) – najczęściej skutkuje nawrotem. 

Współcześnie w leczeniu depresji, farmakoterapia zalecana jest w połączeniu z psychoterapią. W przypadkach łagodnej depresji czasami wystarczająca jest sama psychoterapia. Farmakoterapia pozwala ustabilizować działanie ośrodkowego układu nerwowego w zakresie biochemicznym, z kolei psychoterapia pozwala na utrzymanie tych efektów po wycofaniu leków. Warto podkreślić, że proces leczenia depresji jest długotrwały i wymaga zaangażowania i cierpliwości zarówno ze strony osoby dotkniętej chorobą, jak i jej najbliższego otoczenia.

6. Wystarczy wziąć się w garść i czymś zająć, a depresja sama przejdzie.

Niejednokrotnie będąc w otoczeniu osoby depresyjnej, staramy się ją pocieszyć, zmotywować do działania czy znaleźć szybkie rozwiązanie jej problemów. Te strategie niestety nie pomogą, a mogą nawet przyczynić się do nasilenia objawów depresyjnych, poprzez nasilenie poczucia bezsilności i winy. Warto pamiętać, że depresja nie jest stanem, który wynika z lenistwa, czy świadomej decyzji, a poważną chorobą, która wymaga specjalistycznego leczenia. Jednocześnie jako bliscy osoby chorej na depresję bądźmy przy niej, dając jej akceptację i wsparcie („Jestem przy Tobie”, „Widzę, jak bardzo starasz się”, „Jak mogę Ci pomóc?”, „Jesteś dla mnie bardzo ważny/ważna”, „Możesz zawsze na mnie liczyć”, „Co mogę dla Ciebie zrobić?”)

7. Mężczyźni nie mają depresji.

W Polsce na depresję cierpi około 1 miliona osób – wśród nich średnio dwa razy częściej chorują kobiety niż mężczyźni. Ta znacząca różnica nie znaczy, że mężczyźni są bardziej odporni psychicznie. Niestety, to uwarunkowane w przestrzeni społecznej stereotypy dotyczące płci sprawiają, że mężczyznom nie tylko trudniej jest się przyznać do depresji, ale również bardzo często nie dostrzegają jej objawów. 

Mężczyźni znacznie rzadziej szukają pomocy związanej z doświadczaną depresją, co niestety skutkuje częstszą (w stosunku do kobiet) podejmowaną próbą samobójczą. Ponadto u mężczyzn depresja przyjmuje częściej postać depresji maskowanej, w której na pierwszy plan wysuwają się dolegliwości psychosomatyczne (czyli m.in. bóle żołądkowe, bóle kręgosłupa, bóle głowy, mające podłoże psychogenne, a nie organiczne).

8. Depresja jest odpowiedzią wyłącznie na trudne sytuacje życiowe.

Trudne doświadczenia życiowe (m.in. śmierć bliskiej osoby, pojawienie się nieuleczalnej choroby czy rozpad związku), mogą zwiększać ryzyko pojawienia się depresji, natomiast nie warunkują depresji „per se”. W takich sytuacjach przeżycie smutku, żalu związane z trudnym wydarzeniem jest czymś adekwatnym oraz czymś, co najczęściej nie dezorganizuje codziennego życia w sposób stały. Dla depresji charakterystyczne jest to, że niejednokrotnie brakuje konkretnych i jasnych  przyczyn, które mogłyby tłumaczyć przeżywane przez osobę cierpienie psychiczne i fizyczne. 

9. Dzieci nie chorują na depresję.

Depresja może dotknąć każdego, niezależnie od wieku czy płci. Depresja dziecięca jest najczęściej diagnozowana u adolescentów (ok. 20%), natomiast może dotknąć zarówno przedszkolaka (ok. 1%), jak i dziecko w wieku 6–12 lat (2%). 

Depresja u dzieci stanowi niejednokrotnie wyzwanie diagnostyczne, gdyż jej objawy przypominają inne stany i zaburzenia (np. ADHD, zaburzenia odżywiania) czy bywają wpisane w przebieg okresu dojrzewania. Leczenie depresji u dzieci i młodzieży, podobnie jak w przypadku osób dorosłych, jest połączeniem psychoterapii z farmakoterapią. Psychoterapia ma często postać terapii indywidualnej, terapii grupowej oraz terapii rodzinnej.

10. Osoby starsze rzadko chorują na depresję.

Niestety nie jest to prawdą. Seniorzy są grupą zwiększonego ryzyka możliwości zachorowania na depresję ze względu na różnego rodzaju straty oraz wyzwania związane z przebiegiem tego etapu życia, m.in. zmianą wyglądu zewnętrznego, stratą bliskich osób/znajomych, przejściem na emeryturę, pojawieniem się choroby/dolegliwości bólowych, zmianą kondycji psychofizycznej. Niewielka liczba osób starszych leczonych z powodu depresji wynika przede wszystkim z trudności diagnostycznych oraz stereotypowego postrzegania okresu starości jako naturalnego etapu wycofania oraz mniejszej aktywności życiowej. To sprawia, że osoby starsze bądź członkowie ich rodzin rzadko zgłaszają się z problemem możliwych objawów depresyjnych do lekarza. Ponadto utrudnieniem diagnostycznym są często współwystępujące u osób starszych choroby somatyczne, które maskują objawy depresji i wychodzą na pierwszy plan.

 

Źródła:

  1. GBD 2017 Disease and Injury Incidence and Prevalence Collaborators. (2018). Global, regional, and national incidence, prevalence, and years lived with disability for 354 diseases and injuries for 195 countries and territories, 1990–2017: a systematic analysis for the Global Burden of Disease Study 2017. The Lancet. DOI.
  2. Wang et al. Use of mental health services for anxiety, mood, and substance disorders in 17 countries in the WHO world mental health surveys. The Lancet.2007; 370(9590):841-50.
  3. WHO Depression 2020 – https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/depression ; https://www.who.int/health-topics/depression#tab=tab_1
dr Urszula Horwath

dr Urszula Horwath

doktor nauk o zdrowiu, psycholog, specjalista psychologii klinicznej, psychoterapeuta. Członkini Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego oraz Sekcji Naukowej Psychoterapii PTP.
W swojej codziennej praktyce klinicznej zajmuje się diagnozą psychologiczną oraz psychoterapią indywidualną osób, które przeżyły sytuacje kryzysowe, doświadczają trudności w życiu osobistym, cierpią na zaburzenia psychiczne, zmagają się z niepełnosprawnością nabytą w wyniku choroby, czy urazu. Posiada długoletnie doświadczenie w pracy z osobami po amputacji w przebiegu adaptacji do nowej sytuacji życiowej oraz powrotu do aktywnego życia. Autorka i realizatorka warsztatów z zakresu umiejętności psychospołecznych (w tym radzenia sobie ze stresem, czy skutecznej komunikacji ) dla osób dorosłych, personelu medycznego.