fbpx
Czas wolny

Origami – sztuka, zabawa i nauka

origami

Czy wiecie, że origami powstało w VI w. n. e. w Chinach, a mimo to nie Chiny, lecz Japonia jest uznawana za kolebkę sztuki składania papieru? Dziś opowiemy o tym, skąd się wzięło origami, dlaczego warto się nim zainteresować i gdzie szukać inspiracji do własnych pierwszych prób składania papieru.

W Japonii origami pojawiło się już w VII wieku za sprawą mnichów, którzy wraz z umiejętnością produkcji papieru zaszczepili u Japończyków zamiłowanie do jego składania. W efekcie końcem XIX wieku origami trafiło do japońskich szkół podstawowych jako przedmiot nauczania i aż do dziś jest jednym z elementów wychowania dzieci. Rangę światowego fenomenu sztuka ta zyskała w drugiej połowie XX wieku m.in. dzięki książce „Nowa sztuka origami” autorstwa Akry Yoshizwwy.

Skąd pomysł

Początkowo sztuka ta była związana z kultem i grzebaniem zmarłych. Chińczycy mieli w zwyczaju obdarowywać zmarłych przedmiotami przypominającymi im życie ziemskie. Przedmioty takie – najczęściej ceramiczne – wkładano do grobowca zmarłej osoby. To z kolei prowokowało barbarzyńskie i uboższe ludy do aktów bezczeszczenia miejsc spoczynku przodków. Dlatego ceramikę zastąpiono… papierowymi składankami. 

Później sztuka składania papieru została przyniesiona do Japonii, gdzie została mocno rozwinięta – to dlatego właśnie z nią kojarzymy origami.

Po co w ogóle zajmować się składaniem papieru?

Okazuje się, że warto. Po pierwsze uczy wręcz anielskiej cierpliwości, precyzji i kreatywności. Buduje zdolności manualne, wpływa też na umiejętność logicznego myślenia i uczy pokory. Rozwija wyobraźnię przestrzenną oraz pamięć. Origami pozwala dzieciom poznać podstawy geometrii i… stanowi panaceum na nudne popołudnia. 

Oczywiście z tą cierpliwością to nie jest tak, że temperamentnemu dziecku damy kartkę i będziemy składać bardzo ambitnie (bo przecież mój syn jest bardzo mądry) ŻURAWIA. Podejrzewam, że już po pierwszych minutach chłopiec zniechęci się i wyrzuci kartkę do kosza.

Od czego więc zacząć?

Najlepszy będzie samolot, ponieważ poszybuje wysoko, a więc szybko widać efekt składania. No i można go modernizować; dokładać zagniecenia i pogłębiać zagięcia.

Wyobraźcie sobie, że rekord lotu papierowego samolociku należy do Takuo Toda prezesa Japońskiego Stowarzyszenia Samolotów Origami. Jego model papierowego samolotu pobił rekord świata w długości lotu. Latający model utrzymał się w powietrzu przez 26,1 sekundy! Samolot powstał z jednego kawałka papieru, bez użycia kleju czy nożyczek. Został poskładany tak, jak składa się typowe samoloty z papieru, których składania uczą się uczniowie klas młodszych w polskich szkołach podstawowych.

Propozycja numer dwa to papierowa łódka. Model również nieskomplikowany, ale efektowny, można od razu wypróbować swój stateczek. Wyścigi łódek w kałuży, brodziku czy w rzece można urządzić naprawdę w ciekawy sposób. Można też zrobić wyścigi łódeczek, dmuchając w swój model – takie ćwiczenie dmuchania dobrze wpływa na rozwój mowy i często jest proponowane przez logopedów. Modele zawsze można udoskonalać, jednak trzeba pamiętać o tym, że w sztuce origami nie używamy kleju i nożyczek. Tutaj tylko zaginamy i składamy papier.

Inną propozycją może być kubeczek, który faktycznie można wykorzystać do jednorazowego wypicia soku czy wody. Warto więc taką umiejętność posiąść. Jeszcze jakieś 20-30 lat temu tatusiowie, mamusie czy dziadkowie malujący mieszkania składali sobie czapeczki z szarych gazet, by chronić włosy przed cieknącą farbą. Pamiętacie? Panowie na rybach i owszem mieli czapeczki z daszkiem, ale część z nich siedziała w zabawnych gazetowych i fantazyjnych czapeczkach. To też sztuka origami – może bardziej użytkowa, ale zawsze.

Jakiego papieru użyć, by modele się udawały?

Dla początkujących najlepszy będzie zwykły papier do drukarek, biały lub ten z mocnymi kolorami przypadnie do gustu młodszym dzieciom. Tak naprawdę może być to po prostu zadrukowany papier (tylko nie z poufnymi danymi, bo może być nieprzyjemnie). Dla bardziej pewnych swej cierpliwości i umiejętności dobry będzie specjalny papier do origami (np. firmy Heyda), ale jest bardzo drogi. Jest jeszcze papier dla profesjonalistów. Tutaj wybór należy do samego artysty, który preferuje ten, a nie inny papier.

Ciekawostka

Jeśli macie ochotę zobaczyć, co można zrobić z papieru i jak to wygląda, zachęcam do wybrania się na warsztaty do Muzeum Sztuki i techniki Japońskiej „Manggha”, znajdującego się w Krakowie. No i oczywiście jest też możliwość (dla niektórych) obejrzenia ponad 100 000 eksponatów origami w japońskim Muzeum Origami w mieście Kaga.

Gdzie jeszcze sięgnąć po inspiracje?

Jest wiele książek, i dla dzieci, i dla dorosłych, które znajdziemy w wielu księgarniach. Najtaniej jednak wyjdzie skorzystanie z szerokiej oferty Internetu, gdzie znajdziemy dużo bezpłatnych treści po wpisaniu w wyszukiwarkę np. origami dla dzieci, origami kwiat, samolot, łabędź, zabawa w origami. W portalu YouTube są również filmiki instruktażowe. Warto pokazać je dzieciom, które uwielbiają tworzyć i ulepszać. Chcą zrobić coś, co dorosłym może być przydatne.

Funkcjonuje również profesjonalna pomoc i wsparcie dla miłośników origami – Polskie Towarzystwo Origami. Towarzystwo to nie tylko wspiera miłośników origami ale organizuje także ciekawe konkursy, które mają służyć rozbudzeniu kreatywności, precyzji, cierpliwości, umiejętności logicznego myślenia, czyli tak naprawdę pobudzają intelekt wszystkich bez względu na wiek.

Myślę, że warto spróbować swoich sił i zobaczyć, czy i nas porwie to, co dla Japończyków i Chińczyków jest niemal elementem codzienności.

Jolanta Bluj

Jolanta Bluj

Wieloletnia nauczycielka dzieci klas młodszych. Poszukiwaczka nowych rozwiązań
edukacyjnych zarówno w IT, jak i w sztuce. Zwolenniczka wykorzystywania metod efektywnego i
aktywnego nauczania.